Blokada kreatywna: jak sobie z nią poradzić?

Blokada kreatywna – jako twórca zdarza mi się z nią walczyć. Trudno mi się wtedy zebrać do kupy, wziąć do pracy i po prostu tworzyć. Nie jest to fajny czas. Mam wrażenie, że coś mi ucieka. Mam jednak sposoby na to, by sobie radzić z takim stanem rzeczy. Dzisiaj się nimi z Wami podzielę.

Jakiś czas temu odwiedziła mnie znajoma, za którą nie tęskniłam – blokada kreatywna. Rozsiadła się w salonie, spojrzała na mnie wymownie i uśmiechnęła się szyderczo. „Co tam? Jakieś nowe pomysły?”, zapytała, choć doskonale znała odpowiedź. Bo wiecie, to taka wredna znajoma, która lubi wbijać szpilki. Została ze mną na dłuższy czas. Ba! Jędza postanowiła rozpocząć ze mną nowy rok. 😤

Nie chciałam, by zamieszkała z nami na stałe, więc sięgnęłam po sprawdzone sposoby zgromadzone na przestrzeni lat. Zaczęłam działać, a po „znajomej” nie ma śladu.

Dzięki ludziom mądrzejszym ode mnie zrozumiałam, że najlepsze pomysły przychodzą mi w trakcie… zabawy. Lub jeżeli chcemy być bardziej precyzyjni – podczas rozluźnienia i zwolnienia mózgu z pełnych obrotów. Dlatego praktykuję techniki oparte na grach. Po prostu bawię się sama ze sobą, szukając nowych pomysłów, jednak nie narzucając na siebie presji z tym związanym. Wyjdzie? Super! Nie wyjdzie? Spróbujemy innego dnia.

Nie gwarantuje, że blokada puści za pierwszym razem. Warto jednak spróbować – może któraś z tych technik również przypadnie Wam do gustu.

1. KOŚCI OPOWIEŚCI

Może znacie tę grę – powstało już jej wiele wariantów. Ja swoje dorwałam w Tigerze. Są one dużo większe niż oryginalne Story Cubes. Możemy takie kości również stworzyć samodzielnie z papieru. Ważne, aby miały one nadrukowane różne kształty – niekoniecznie oczywiste. Taki gadżet wykorzystuję na dwa sposoby:

  • Rozgrzewka przed pisaniem: Rzucam wszystkimi kośćmi. Na podstawie wylosowanych obrazków tworzę historię. Na początek może być to jakakolwiek opowieść. Jest to doskonały sposób zwłaszcza, jeśli opieramy komunikację o storytelling.
  • Burza mózgu: Ustalam temat, o którym chciałabym napisać, np. „Pomysły na prezenty DIY”. Rzucam kośćmi i na podstawie wylosowanych obrazków wymyślam jak najwięcej skojarzeń powiązanych z tematem. Wszystkie warto zapisać.
2. JEGO WYSOKOŚĆ NOTES

Słyszeliście o metodzie swobodnego pisania? Polega ona tym, że ustalamy czas przez jaki zapisujemy wszystko, co przychodzi nam do głowy. Nie zastanawiamy się nad sensem, poprawnością, interpunkcją, nie ustalamy tematu – po prostu piszemy. Warto ustawić minutnik, ale nie kładźmy go zbyt blisko siebie, by nie skupiać się na tym, ile czasu jeszcze zostało.

W notesie warto też zapisywać skojarzenia. Ostatnio postanowiłam spisać pomysły na tematy na zdjęcia. Początkowo szło mi strasznie opornie, bo skupiałam się na zbyt konkretnych rzeczach, np. „ja w warsztacie”, zamiast na hasłach, np. „nostalgia”, „kobiecość”, itp. Gdy zmieniłam swoje podejście, poszło błyskawicznie i powstała długa uniwersalna lista, do której będę mogła wracać wielokrotnie.

Blokada kreatywna
3. „GRA W CONTENT” KASI Z WORQSHOP

Jest to najnowszy sposób na liście, który wypróbowuję od niedawna. Dokładne jej zasady poznacie w filmie stworzonym przez Kasię. Jak podkreśla sama autorka, sprawdzi się nie tylko u osób prowadzących blog, ale także w przypadku innego typu działalności. Jest to forma zabawy, która pomoże w stworzeniu fajnych pomysłów na wartościowe treści.

4. ZABAWA SZNURKIEM

Na ten pomysł wpadłam, gdy szukałam pomysłów na zabawy na wieczór panieński. Oryginalnie polega ona na tym, że ucinamy dowolny kawałek sznurka, a następnie owijając go palca lub ręki opowiadamy o sobie, dopóki nie skończymy. Możemy wykorzystać tę metodę, mówiąc skojarzenia lub opowiadając historię tak długo, aż zakręcimy sznurek wokół naszej dłoni.

Możemy tę technikę powtarzać do momentu aż blokada kreatywna zniknie, ale także traktować ją jako rozruch przed tworzeniem.

5. „ŻONGLOWANIE” LITERKAMI

Jeżeli macie Scrabble lub dowolne inne gry opierające się na kostkach z literami, możecie ich użyć do rozruszania mózgu. Możemy np. wylosować kilka kostek/kart i stworzyć krótkie historyjki. Każde zdanie musi zaczynać się od danej litery. Innym sposobem może być wyciąganie liter i na czas wymyślanie jak największej liczby słów, które się na nie zaczynają.

Mam nadzieję, że kilka tych technik pomoże Wam nie tylko w przypadku blokady kreatywnej, ale także na co dzień. Sprawdzą się też świetnie, jeżeli w ciągu dnia będziemy potrzebować chwili przerwy i odświeżenia umysłu. To też dobre metody na pracę w mniejszych i większych grupach. Można je dowolnie modyfikować i dostosowywać do swoich potrzeb.

Znaliście którąś z tych metod? A może sami dodalibyście do tej listy? Koniecznie podzielcie się swoimi pomysłami na rozruszanie kreatywne.

Może Ci się też spodobać: