Koneserkowe tu i teraz: Listopad’15

Listopad 2015. Większości ludzi kojarzy się z negatywnymi aspektami jesieni – zimno, ponuro, mokro. Nic tylko zawinąć się w koc, ogłosić upadłość i zamelinować się do wiosny w domu. Dla mnie był to jeden z najbardziej zakręconych miesięcy w ciągu ostatniego roku.

PRYWATA Z LISTOPADA

WARSZAWA #1
Listopad 2015 to szalony miesiąc pełen nieplanowanych wyjazdów. Wpierw Warszawa, o której dowiedziałam się dzień przed podróżą. Mogłam zobaczyć się z Gemmą, która jest najlepszą siostrą świata! Poszłyśmy do knajpki libańskiej Le Cedre i spróbowałyśmy wielu genialnych smakołyków. Zaś widok z piętnastego piętra w hotelu był fantastyczny. I nawet stadion narodowy jakoś ładniej w nocy wygląda.
PLANNER KONESERKI
Podczas pobytu w rodzinnym domu na początku listopada powstał mój wspaniały nowy planner, o którym Wam już wspominałam na fb. Dziękuję Ani (niebałaganka.pl) za tak świetne zaprojektowanie kalendarza. No i przede wszystkim było to dla mnie genialne wyzwanie do zrobienia okładki od początku do końca oraz doprojektowania środka. Spisuje się doskonale!
KRAKÓW
Dzięki mojemu ukochanemu Szarookiemu odwiedziłam swój ulubiony Kraków i bawiłam się naprawdę świetnie. Takie całkowite oderwanie od rzeczywistości, nawet krótkie, pomaga naładować akumulatory i spojrzeć na niektóre sprawy z odpowiedniego dystansu. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak można się stęsknić za jakimś miejsce, który nie jest rodzinnym domem. Świetne uczucie. No i z Szarookim odtworzyliśmy nasz wieczór, który przeżyliśmy na początku naszego związku – te same knajpki, ta sama atmosfera. Było genialnie!
WARSZAWA #2
Wracając z Krakowa zatrzymałam się na weekend ponownie w Warszawie. Tym razem na dłużej i bez Szarookiego. Chciałam spędzić weekend tylko z Gemmą – tak po babsku. Było rękodzieło, były zakupy, były rozmowy. No i oczywiście było jedzenie! Tym razem wybrałyśmy się wraz z jej narzeczonym do karaibskiej restauracji El Caribe, gdzie urządziliśmy sobie ucztę. Polecam każdemu talerz przystawek, gdzie znajdziecie cztery różne sosy i fantastyczne chipsy z batatów, juki oraz platana. Palce lizać, a dania warte są swojej ceny.No zabawiłyśmy się w małego alchemika i moja siostra przygotowała specjalnie dla mnie naturalny krem z olejkami eterycznymi. Świetnie aromatyzuje i działa! Polecam!

 

KONESERKA NA INSTAGRAMIE
Było smacznie, było kolorowo, ale przede wszystkim naprawdę nie mogłam się doczekać, by pokazać niektóre zdjęcia. I co ważne – odkryłam wiele nowych oraz ciekawych kont, które w chwili obecnej regularnie obserwuję.

 Zapraszam serdecznie wszystkich do śledzenia moich poczynań na instagramie.

 

 
CO MOGĘ WAM POLECIĆ?
1. Książkę Elizabeth Gilbert „Jedz, módl się, kocha” – bardzo dobra na zły humor lub w trudnym momencie życia. Dobrze podnosi na duchu.
2. Sklep Paper Concept oraz Tiger Polska – świetne artykuły dla rękodzielników w pierwszym, zaś drugi to skarbnica gadżetów w dobrych cenach.
3. Restauracje Il Sol, El Caribe, Le Cedre, Green Coffee Nero w Warszawie oraz Domowe Przysmaki, Słodki Wentzl, Cupcake Corner w Krakowie – pyszne jedzenie, desery, napoje, genialna obsługa. Sprawdźcie koniecznie!
4. Olejki eteryczne, których użyłyśmy z Gemmą do zrobienia naturalnych kosmetyków. Mieszanki są bardzo dobre i korzystnie wpływają na organizm. Możemy ich używać niemal do wszystkiego. Możecie kupić wszystko w Manufakturze Kosmetycznej
5. Moje odkrycie miesiąca to olej kokosowy. Cudeńko, które wspaniale pachnie i ma niesamowite właściwości.
6. Wpisy z serii DIY autorstwa Kasi z bloga Worqshopbardzo inspirujące pomysły na scrapy!
7. Piosenka Bethel It is well towarzyszyła mi w trudnych momentach i  ma przede wszystkim ma naprawdę dobrą melodię!
 
A jak Wam minął listopad 2015?